Mały początek wielkiego życia.

„Nie spodziewałem się, że moja brzeska szesnastka wygra muzyczną batalię.„- mówi  Łukasz Sypień, początkujący wokalista, znany z programu „Bitwa na głosy"  w TVP2.

Czy przypominasz sobie dzień, w którym uświadomiłeś sobie, że śpiewanie jest dokładnie tym, co chcesz robić w życiu?

Tak, było to 12 lat temu. Będąc dzieckiem, oglądałem wszystkie muzyczne gale, teledyski amerykańskich muzyków i już wtedy wiedziałem, że będę chciał zajmować się tym w przyszłości.

Jak zmieniło się Twoje życie dzięki możliwości pokazania swojego talentu w telewizji? Czy na przykład w swoim mieście stałeś się bardziej rozpoznawalny? Ludzie zwracają większą uwagę na Ciebie?

Od emisji pierwszego odcinka stałem się bardziej rozpoznawalny w swoim mieście. Jest to bardzo przyjemne, kiedy ludzie spotykają mnie na ulicy, gratulują mi i życzą mi powodzenia .

Jak w Twoim otoczeniu rówieśników jest odbierana Twoja artystyczna aktywność? Jesteś już uważany za gwiazdę?

Nie uważam się za gwiazdę. Według mnie gwiazdą jest osoba, która wydała autorską płytę a wynik jej sprzedaży jest imponujący. Nie ukrywam , że marzy mi się wydanie płyty, granie koncertów i możliwość dawania swoim odbiorcom radości, szczęścia i zadowolenia .

Czytałam komentarze skierowane w Twoją stronę, ludzie bardzo pozytywnie się wypowiadają na Twój temat, zdarzają się jednak głosy krytyki, obraźliwe opinie. Jak sobie z tym radzisz ?

Absolutnie nie przejmuję się tym. Poświęcam czas i uwagę bliskim mi osobom, nie tracę czasu na takie jednostki. Negatywne emocje nakręcają kolejne negatywne emocje, więc wolę nie reagować na takie komentarze . Oczywiście, jestem otwarty na krytykę , lecz tylko konstruktywną.

Czy Twoje życie różni się od tego, jakie prowadzą chłopcy w Twoim wieku? Koncentrujesz się tylko na robieniu kariery jako piosenkarz czy masz również czas na naukę, wypady ze znajomymi, imprezy?

Muszę przyznać , że rzeczywiście moje życie się różni od życia innych nastolatków . Szczególnie w tym roku to odczułem . W tym roku zdawałem maturę i kiedy wszyscy moi rówieśnicy uczyli się do matury i poprawiali oceny, ja byłem albo w Brzegu albo w Warszawie i musiałem, pomimo wielkiego zmęczenia, znajdować czas na połączenie świata muzyki i nauki. Jednak jak głosi przysłowie „ Dla chcącego nic trudnego"

Czy w Chojnowie miałeś szansę rozwinąć swój talent pod okiem jakiegoś pedagoga śpiewu, czy raczej jesteś utalentowanym samoukiem?

Na samym początku  uczyłem się śpiewu u pana Zenona Chmielewskiego w Szkole Podstawowej nr4 , a od 5 lat uczę się w Młodzieżowym Centrum Kultury w Legnicy u pani Anny Czerskiej.

Jakie są Twoje najbliższe plany na przyszłość? Czy planujesz np. kształcić się muzycznie, artystycznie? A może marzysz o innych studiach po maturze?

Swoje życie wiążę z muzyką i showbusinessem, czuje się w tym jak ryba w wodzie . Mam też plan B, muzyka jest bardzo niestabilną dziedziną życia, raz się jest na górze, raz całkowicie na dole .

Co mógłbyś poradzić inny chłopcom marzącym o karierze piosenkarza ?

Hmm , chłopcom? Po pierwsze jest nas o wiele mniej niż śpiewających dziewcząt, dlatego mamy łatwiej . A po drugie, zdrowy rozsądek, pokora, samozaparcie i praca !

Dziękuję za wywiad.

Sylwia.

 

serwis przygotowany przez MEDIART (w CMS) ©